Nov 25

Delegacja

Opublikowane przez: admin

Niespodziewanie przyjechałem do Wrocławia. Mam prowadzić konferencję. Zostaję w mieście całe 2 dni. Przed wyjazdem podałem Ci nr pokoju. Niedawno zameldowałem się i zaskoczyło mnie pukanie do drzwi. Właśnie brałem prysznic. Założyłem lekkie lniane spodnie, koszulę i poszedłem otworzyć.
Wyglądałaś szalenie podniecająco w krótkiej spódniczce i luźnej bluzeczce zapinanej na kilka malutkich guziczków. Rozpuszczone włosy opadały Ci na dekolt. Z pod rozpiętej lekko bluzeczki widać koronki biustonosza skrywającego piękne pełne piersi. Nie byłbym długo obojętny na Twoje wdzięki i jeśli tylko pozwoliłabyś mi na troszkę poufałości, to nachyliłbym się nad Tobą i zaczął Cię całować. Najpierw delikatnie za uszkiem, potem po policzku coraz bliżej ust, by wreszcie wpiąć się w twoje usta i spijać z nich słodki nektar. Całujemy się w przedpokoju. Obiecałem odebrać każdy całus który mi przesłałaś. Twoje usta drapieżnie odbierają mój dług. Nasze języki splatają się, dłonie błądzą po ciałach… Mówiliśmy tylko o pocałunkach. Ale moje dłonie już wędrują do guziczków bluzki. Rozpinam ją i kładę dłoń na Twojej piersi, masuję powoli, wpierw jeden wspaniały wzgórek potem drugi. Zsuwam dłoń niżej, całując Cię cały czas, na brzuszek potem niżej. Rozchylasz lekko kolana, a moja dłoń wsuwa się pod spódniczkę. Ty w tym czasie przesuwasz swoją dłoń po mojej piersi i wkładasz pod moje spodnie. Jeden ruch i już masz go w dłoni. Jest nabrzmiały i spragniony Twoich pieszczot. Moja dłoń pokonuje opór Twoich majteczek i paluszki wsuwają się między płatki Twojej wilgotnej różyczki. Najpierw jeden potem dwa wsuwają się do środka i masują wilgotne ścianki jaskini rozkoszy. … rozpinam Ci biustonosz. I już dorodne wspaniałości są wolne Mogę je swobodnie dotykać, drażnić sutki palcami i ustami. Kładziesz się i zachęcasz mnie do pieszczot. Ja całuję piękne piersi wsysam się w twarde już sutki okrążam je języczkiem. Ty w tym bierzesz moją męskość w obie dłonie. Zsuwasz skórkę z mokrego żołędzia, wodzisz dłonią wzdłuż całej okazałości. Teraz ja się kładę na plecy, a Ty pochylasz się nade mną i całujesz mnie. Usta, klatka piersiowa, brzuch i docierasz do sterczącego organu. Całujesz jego koniuszek, wsuwasz go sobie do ust coraz głębiej i głębiej. Ja jęczę z rozkoszy masując jednocześnie Twój wypięty tyłeczek. Zdejmuję Ci majteczki i wsuwam dłoń w szparkę poniżej pośladków. Drażnię muszelkę palcami, odnajduję słodki punkcik powyżej otworku i masuję go okrężnymi ruchami. Ty już o mało nie połykasz mojego członka. Unosisz się i zbliżasz swoją rozkoszną muszelkę do mojego członka.
Nie spodziewałem się że będziesz chciała się kochać – mówię.
Ja też nie – słyszę Twoją odpowiedź – nic nie mów bo się rozmyślę….
Powoli opadasz na mnie, a mój członek zatapia się w Ciebie. W tym momencie wzdychamy słodko oboje. Jestem już w Tobie głęboko, a Ty zaczynasz kołysać biodrami. Ja całuję falujące piersi, łapię ustami twarde sutki, a ręce trzymają Cię mocno za biodra. Spódniczka skrywa miejsce zetknięcia naszych ciał ale dłonie wędrują pod nią i odnajdują falujące pośladki. Chwytam je i ugniatam w rytm Twoich posunięć. Co chwilę podnoszę je do góry by wbić się w Ciebie intensywniej, a po chwili opadam i pozwalam na to żebyś to Ty dyktowała tempo słodkiego galopu. Kiedy już orgazm zaczyna Cię rozpuszczać i przymykasz słodko oczy ja przyspieszam i wbijając się w Ciebie wybucham fontanną rozkoszy. Orgazm otacza nasze ciała i jeszcze przez chwilkę przytuleni do siebie pocieramy się o siebie. Wysuwam się ze słodkiego i mokrego otworku, obejmuję Cię i leżymy tak półnadzy przez chwilę całując się delikatnie, usta w usta. Obejmuję Cię, wodzę dłońmi po plecach i gołych pośladkach. Patrzysz mi w oczy. To pierwszy raz a przed nami jeszcze dwie noce ….

autor: Piotrek
piotrus51(at)wp.pl

Nov 16

Sexi Marta i kapitan Żbik

Opublikowane przez: admin

Mam 17 lat i mam na imię Kamil. Wierzcie lub nie ale ta przygoda zdarzyła się rok temu w wakacje. Mam od siebie młodszą o rok dziewczynce ma na imię Marta. Wakacje spędzaliśmy nad jeziorem na Mazurach. Było gorące popołudnie. Rozmawialiśmy o seksie wiele razy, ale Marta nigdy nie była chętna. Była dziewica i chciała nia pozostać do dnia swojego ślubu. Sparcerowalismy po pobliskim lesie gdy nagle Marta szepnęła mi do ucha ze jest jej gorąco. Zaproponowałem jej, ze może się wykapiemy w jeziorku. Mój pomyśl jej się bardzo spodobali, szybko rozebraliśmy do bielizny i wskoczyliśmy do wody. Marta miała tak boskie ciało ze w głowie zachodziły coraz bardziej erotyczne myśli. W umyśle krążyła mi jedna myśl: zerżnij ją teraz !! Podszedłem do niej bliżej i szepnąłem jej do ucha czy ma ochotę na mały eksperyment. Długo się opierała moim prośbom ale wkoncu uległa i zacząłem ja namiętnie całować w usta. Nasze języczki rozpoczęły taniec miłości. Nagle zacząłem jedna ręka masować jej uda az po chwili moje palce dosięgły jej mokrej od wody cipeczki. Obawiałem się ze będzie protestować ale nic takiego się nie wydarzyło. Widząc brak protestu z jej strony druga ręką zacząłem rozpinać jej stanik. Troche mi to zajęło ale ostatecznie rozpiąłem staniczek i ujzalem jej ponętne piersi. Jej sutki sterczały jak rakiety. Było bardzo podniecona a to, co najlepsze mialo się dopiero zdarzyć. Ona zaś nie pozostała bierna i zaczęła mi namiętnie masować mojego kapitana zbika. Po chwili stal jak lita sosna. Marta czując to włożyła rękę w moje bokserki i zaczęła mi walić konia. Po chwili zaproponowała wyjście z wody i udanie się do najbliższej ubikacji. Ubikacja znajdowała się 5 metrów od plaży a ze na niej nikogo nie było, biegiem nago udaliśmy się do WC. W tejże ubikacji szybko przystąpiła do działania i zaczęła robić mi laskę. To była najwspanialsza laska w moim życiu. Ssała mi wspaniale mojego żołędzia i po kilku minutach powiedziałem jej ze za chwile dojdę. Wtedy ona wyjęła go z ust i zaczęła go szybko trzepać. Chwile potem spuściłem się jej obficie na twarz. Zlizała z siebie cala moja spermę. Wstała i odkręcając się do mnie tyłem powiedziała: pieprz mnie kochanie!! Najpierw ruchałem ja w jej piękne dupsko, trwało to ok.. 5 min, a następnie wyjąłem go z jej pupci a ona w tym momencie odwróciła się z powrotem do mnie cycuszkami. Teraz jedna nogę założyła na umywalkę a ja włożyłem jej głęboko w brzoskwinie mojego benka. A ze była dziewica krzyczała tak głośno ze podniecało mnie to jeszcze bardziej. Z cala pewnością była nas słychać kilkanaście metrów dalej. Dymałem ja tak przez 10 min aż dostała orgazmu. Mnie to podnieciło jeszcze bardziej i spuściłem się jej ponownie ale tym razem w cipeczkę. Przestraszyłem się ponieważ nie miałem prezerwatywy jednak ona szybko mnie uspokoiła mówiąc ze od jakiegoś czasu bierze tabletki antykoncepcyjne. Po kilkudzięscio minutowym seksie usiadłem na sedes a wtedy ona niespodziewanie zwaliła mi konia po królewsku (cyckami). Od tego momentu pieprzymy się co noc i ona jest coraz epsza.

autor: marpuch
marpuch(at)vp.pl

Nov 10

Nimfetka robi laski

Opublikowane przez: admin

Opuściła przyciemnianą szybę i zgasiła silnik. Wypielęgnowane dłonie położyła na kierownicy. Czekała ze spuszczoną głową. Jedną dłonią stukała, ale nie w rytmie bitów, którymi katowała otoczenie.
Nie słyszała żwiru pod jego nogami, nie wiedziała, że chrząknął i splunął w bok. Dopiero, gdy pokazał odznakę (by formalnościom stało się za dość) spojrzała w jego stronę. Włosy farbowane na blond zasłaniały część jej twarzy.
- Panienka wybaczy, ale nie jest dobrze…
Nie słyszała go. Kawałek ‘Bonnie & Clyde’ rapował Jay-z. Basia ściszyła CD.
W porę zauważyła, że ‘generał’ (tak nazywali go w okolicy) ma rozpięty rozporek. To była jej szansa! Może nie będzie musiała słuchać palanta i obejdzie się bez tłumaczeń.
Wychyliła się, chwyciła za pasek jego munduru i przyciągnęła go w kierunku drzwi. Poczuł jej dłonie na swoim fiutku. A że nie były to dłonie kobiety, która na budowie przerzucała pustaki wymamrotał:
- Tak jest dobrze…
- Zgodnie z prawem ?
- Zgodnie…
Wzięła mu do buzi.
Na pierwszym miejscu listy pragnień Basi znajdował się Harry, więc było jej łatwiej, gdy wyobrażała sobie, że to Harry’emu robi laskę.
Olgierd oraz pozostali kumple Franka ze względu na pogodę musieli wysiąść z auta pozostawionego przy głównej drodze. Oparli się o Alfę, nagrzaną słońcem. I czekali na swoją kolej. Mówili coś o Omedze, że po tunningu to auto sprawia wrażenie niezłej bryki.
Basia, obsługując ‘generała’ miała mieszane uczucia. Zwłaszcza, że palant wpychał kutasa głęboko do jej gardła. Nie cierpiała, jak facet w takiej sytuacji ma w garści jej włosy i ogranicza ruchy jej głowy.
Drugi gość schylał się, gdy mu robiła laskę, by ponaciskać sutki dużych cycków, których kształt był wart 1500 dolców. Basia doceniała to, mimo że idiota dotknął twarzą dachu (a blacha była gorąca).
Trzeci musiał oprzeć się o jej ramię, czując jaką dziewczyna ma wprawę w tym, co robi.
Jej drobne palce (nigdy nie pozbywała się czerwonego koloru paznokci pokrytych brokatem) przesuwały się w tę i z powrotem po fiucie, którego główkę obrabiała w ustach niczym truskawkę podjętą z samego szczytu deseru na ekskluzywnym przyjęciu. (I główka, i usta były identycznego koloru – swoja szminkę zostawiła na poprzednich fiutach.)
Poprosił ją, by bardziej rozpięła mu spodnie i wpiła w jego jajka paznokcie, mocniej niż do tego przywykła.
On, uważając by się nie oparzyć o dach, schylił się. Sięgnął ręką między jej – odkryte przez mini – nogi. Miała mokre majtki.
Ale czwarty (ile można?) przywitał ja stwierdzeniem:
- A mówiłem im, że to Ty! To Ty jesteś tą suką, która w ‘Juno’ grała w bilard bez majtek!
Nie potwierdziła, nie zaprzeczyła. Chwyciła go za fiutka. Spieszyła się. Mamrotał, że nie tak, wolniej…
- Auuu!
Cieszyła się, gdy w końcu wyrwał go jej, bo bolała ją szczęka. Ale była wściekła, że bez pytania spuszczał jej się na twarz.
- A ja bym tę laskę położył na maskę i wziął od niej coś więcej, niż tylko ciągnięcie druta. – Olgierd udawał, że się do tego pali.
Nie mógł się przecież wyłamać. Wystarał się, by był w kolejce ostatni, bo liczył na to, że któryś z nich, gdy się już nasyci straci zapał i uświadomi sobie, że w każdej chwili ktoś może nadjechać i zobaczyć, co tu się dzieje, mimo że kazali Basi zjechać na boczną drogę.
Olgierd nie wiedział jeszcze (wtedy dopiero zaczynał tę pracę), że nawet gdyby ktoś nadjechał i zobaczył wszystko i tak nic by się nie stało – taki ‘generał’ ma posłuch w okolicy.
- No coś Ty! Jest za dużo słońca! Blacha jest
tak gorąca, że cizia by się poparzyła!
Basia wyczyściła sobie twarz chusteczką, a kumple popchnęli Olgierda.Nie miał szans się wyłamać.
Był ostatni, więc najchętniej odgryzłaby mu kutasa. Ale przełknęła jego spermę.
Zapłaciła ten pieprzony ‘mandat’. Nie musiała się tłumaczyć, że nie ma dowodu rejestracji (bo pożyczyła furę od Jacka). Nie musiała się spowiadać, że nie ma prawa jazdy, bo prawo jest do dupy, ani nie musiała słuchać, czy to prawda, czy nie. Fiuty!
Po prostu odjechała tak prędko, jak jechała gdy była przez nich ścigana za przekroczenie prędkości. Chciała pokazać, że ich i to ich prawo to ona pierdoli…

autor: Snack
snack.ok(at)interia.pl