Sep 16

Wakacje cz.2

Opublikowane przez: admin

Wyjechałem w sobotę rano. Najpierw pociągiem dwie i pół godziny do Warszawy, potem autobusem do Ełku i jeszcze jednym autobusem do jakiegoś małego miasteczka. Wysiadłem na małym ryneczku i piechotą poszedłem w stronę zatoki jakiegoś dużego jeziora. Szedłem jakieś czterdzieści, może pięćdziesiąt minut. Po drodze spotkałem tylko dwie osoby. Rolnika jadącego rowerem z wiadrem do lasu oraz jednego wędkarza. Wyglądał na tutejszego. Ucieszyłem się. Zero turystów. Kiedy dostatecznie oddaliłem się od tego wędkarza postanowiłem rozbić swój obóz. Zajęło mi to około godziny. Z racji, że byłem bardzo zmęczony przespałem się ok. 2 godziny. Pierwszy dzień minął na rozpoznaniu terenu. Miejsce było dość odludne. Zakupy trzeba było planować bardzo uważnie tak, aby jak najrzadziej chodzić do miasta, które było oddalone o ok. 5 km. Drugiego dnia wstałem dość wcześnie. W namiocie zaczęło się robić gorąco, mimo że była dopiero 5.00. Za pół godziny siedziałem już na stołeczku i moczyłem kij w wodzie. Nic nie brało, ale nie to było najważniejsze. Liczył się spokój i piękna pogoda. Ok. 11.00 było tak gorąco, że postanowiłem się ochłodzić w jeziorku. Rozebrałem się do kąpielówek i wtedy przyszedł mi do głowy pomysł by wykąpać się nago. Rozejrzałem się wokół – ani żywej duszy. Zdjąłem spodenki i stanąłem goły. Spojrzałem na mojego małego. Chyba mu się podobało, bo trochę się podniósł. Wszedłem do wody. To zniósł trochę gorzej – skurczył się do rozmiarów małego palca. Zacząłem pływać i rozkoszować się chłodem wody. Kiedy byłem jakieś trzydzieści metrów od brzegu usłyszałem głosy. Przestraszyłem się. A jak to będą dzieci? Dorosły chłop, sam, kąpie się nago… Nie chcę wyjść na jakiegoś zboczeńca. Postanowiłem przeczekać. Niech sobie przejdą. Były to dwie kobiety. Co dziwne jedna była wyraźnie starsza od koleżanki. Miała chyba ponad 35 lat. Ta druga to jeszcze nastolatka. Udawałem, że nie zwracam na nie uwagi. Niestety zatrzymały się przy moim stanowisku. Starsza krzyknęła “Dzień dobry”. Odpowiedziałem. Podpłynąłem bliżej. Przedstawiły się. A raczej zrobiła to ta starsza. “Jestem Marta a to moja córka – Gosia”. W czasie rozmowy cały czas byłem w wodzie tak, aby nie było widać, że nie mam nic na sobie. Wyjaśniły mi, że są turystkami z Lublina. Chcą rozbić w pobliżu namiot. Zapytały czy bym im nie pomógł. Nie mogłem odmówić. Wtedy Marta zobaczyła na brzegu moje spodenki. Wiedziała co jest grane. Pod jakimś pozorem wysłała córkę w miejsce gdzie zostawiły rzeczy. Sama przysiadła na stołeczku. Tuż obok leżały moje spodenki. Wyraźnie mnie prowokowała. Ja postanowiłem być twardym i udawać, że nagość to dla mnie normalka. Wyszedłem z wody, ale nie ruszyłem w kierunku spodenek tylko podszedłem do wędki. Zacząłem coś robić przy kołowrotku. Widziałem jak kątem oka spogląda na mojego ptaszka. Wtedy zobaczyła, że Gosia już wraca. Szybko ruszyła w kierunku córki. Bała się, żeby “mała” za wcześnie nie zobaczyła nagiego faceta. Ja zostałem sam. Poczułem się dumny, że nie wstydziłem się pokazać swojego ciała, choć szczerze mówiąc to nie miałem czym się pochwalić po wyjściu z zimnej wody. Za jakieś 15 minut pomagałem dziewczynom rozkładać namiot. Była to popularna trójka z przedsionkiem. Rozłożyliśmy go jakieś 50 metrów od mojego. Marta wyjaśniła, że chciały się rozbić w pobliżu innego namiotu ze względu na bezpieczeństwo. Dobrą stroną tego było to, że rzadziej będę musiał chodzić do sklepu. Ok. czternastej Gosia nieśmiało zaproponowała byśmy poszli razem do miasta. Nie widziałem entuzjazmu w oczach Marty, więc bez obaw odmówiłem. Skłamałem, ze chcę jeszcze połowić. Ku mojemu zdziwieniu Marta zaproponowała córce by ta sama poszła rozejrzeć się po mieście, bo ona musi trochę odpocząć. Tak też się stało. Kiedy rozkładałem swoją wędkę zobaczyłem zbliżającą się Martę. Chciała mi potowarzyszyć. Miała na sobie koszulkę, spod której sterczały smakowite sutki. Nie włożyła stanika. Wtedy zapytała dlaczego łowię w spodenkach. W tym momencie spostrzegłem, że nie tylko nie ma na sobie stanika, ale też majteczek. Odparłem, że jeszcze nie zdążyłem zdjąć. I aby to udowodnić szybko je ściągnąłem. W tej samej chwili ona zdjęła koszulkę. Udałem, że nie zrobiło to na mnie wrażenia. Zapytała czy mam koc. “Jest w namiocie” odparłem. Ruszyła w jego kierunku. Kiedy się nachyliła spojrzałem się w jej stronę. Widziałem jej pizdę od tyłu tak jak można zobaczyć w magazynach pornograficznych. Patrzyłem tak z dwie sekundy i wtedy nastąpiło to, czego się obawiałem. Mój penis zaczął pęcznieć. Szybko zająłem się wędką, aby zająć moje myśli. Przyniosła koc i położyła się na wznak. Ja siedziałem na stołeczku. Twarz przykryła słomianym kapeluszem. Mogłem się jej dokładnie przyjrzeć. Była średniej budowy ciała – ani za chuda, ani za gruba. Płaski brzuch, średnie piersi. Słońce świeciło tak ostro, że widziałem dokładny zarys jej szparki mimo bujnego owłosienia. Nagle zapytała czy podoba się mi jej fryzurka. Skąd wiedziała, że się jej przyglądam. Wymamrotałem cicho, że tak. Usiadła. “Chyba bardzo” powiedziała patrząc się na moje sterczące prącie. “Ale wstyd” odpowiedziałem. “Choć popływamy” zaproponowała. Spędziliśmy w wodzie kilkanaście minut. Nie był to pobyt bezkontaktowy. Kilka razy otarła się o mnie to bokiem to pupcią. Chyba sprawdzała czy mój mały już się uspokoił. Na szczęście na nic twardego nie natrafiła. Po wyjściu z wody wysuszyliśmy się na kocu i ona poszła do swojego namiotu obawiając się powrotu córki. Przed wieczorem przyszła do mnie Gosia z zaproszeniem na kolację. Przygotowały zupę, którą chyba przywiozły ze sobą z Lublina. Smakowało mi. Wtedy Marta zapytała czy tej pierwszej dla nich nocy nie spędziłbym z nimi. Zgodziłem się oczywiście. Wtedy Marta wyciągnęła to, czego brakowało mi najbardziej – piwo. Były trzy ale małej nie pozwoliła pić. Atmosfera się rozluźniła. Wypiliśmy brudzia z głębokim pocałunkiem w usta. Wtedy odczułem dużą przyjemność. Poszedłem po swój śpiwór. Gdy wróciłem obie były już przebrane w takie same koszulki nocne. Gosia leżała przy jednej siane, Marta w środku przykryta śpiworem. Dla mnie było zostawione miejsce przy drugiej ścianie. Kiedy się ułożyłem i nakryłem śpiworem moim oczom ukazał się cudowny widok. Marta wypięła swoją pupę w moją stronę. Nie miała majteczek. Nie opanowałem się. Położyłem rękę na tej przepięknej krągłości. Przekręciła się na plecy. W tym momencie moja ręka była na jej pipce. Mój najdłuższy palec odruchowo zaczął szukać jej łechtaczki. Kiedy ją znalazł kiwnęła głową żeby nie. Cofnąłem rękę. Nagle poczułem jej dłoń szukającą mojego fiutka. Złapała go delikatnie i zaczęła się nim bawić tak jak ja to robiłem w latach młodości. Szybko dostałem cichego orgazmu. Chyba coś trysnęło na nią, bo wytarła sobie policzek. Zasnąłem. W poniedziałek obudziłem się o 8.00. W namiocie było już gorąco. Marta wysłała córkę do miasta po bułki. Weszła do namiotu i położyła się na mnie. Mocna mnie pocałowała. “Podobało Ci się? Musisz się teraz odwdzięczyć. Chcę, żebyś wylizał mi cipę.” Zaskoczony nie zdążyłem nic odpowiedzieć, kiedy ona usiadła mi na twarzy. Było co lizać. Cipę miała mokrą jak nastolatka, której chłopak po raz pierwszy wkłada rękę w majtki na randce. Zaproponowałem, by przyjęła pozycję ginekologiczną. Położyła się na plecach. Rozchyliłem jej nogi. Mogłem się teraz dokładnie przyjrzeć jej cipie. Była spora, mocno zarośnięta kruczoczarnym zarostem. Palcami ją rozchyliłem, aby dostać się do łechtaczki. Zbliżyłem język i oparłem o ten przepiękny guziczek. Powolnymi ruchami sprawiłem, że rozchyliła nogi tak mocno jak tylko mogła. Moim oczom ukazało się szerokie wejście do pochwy. Drażniąc językiem łechtaczkę wsunąłem palec wskazujący w jej pizdę. Było dość luźno. Zrobiłem kilka ruchów w około. Zaczęła szybciej oddychać. Wsunąłem drugi palec – środkowy. Nie sprawiło to jej problemu. Wręcz przeciwnie, zaczęła jęczeć z rozkoszy. Wsunąłem wszystkie palce prócz kciuka (mojej żonie wchodzą najwyżej trzy). Nadal lizałem jej łechtaczkę. Dostała orgazmu. Skurcze miała tak mocne, ze poczułem ból dłoni. Wydała z siebie kilka głośnych krzyków po czym wyjęła moją rękę, ścisnęła nogi zamknęła oczy i przeżyła drugi orgazm. Miała gęsią skórkę. Po chwili otworzyła oczy, uśmiechnęła się i powiedziała: “Dwa do jednego”. Złapała mnie za stojącego kutasa. “Masz prezerwatywy?” spytała. “Nie” odpowiedziałem. “To będzie tylko do buzi”. Przyciągnęła fiuta do ust. “spuść się mi do środka” – zaproponowała. Bardzo mnie to podjarało. Żona brała mojego kutasa w usta, ale nie pozwalała się tam spuszczać. Raz mi się udało to od razu wszystko wypluła. Głowa Marty była przekręcona na bok, więc używałem ją jak lalkę. Szybko się spuściłem a sperma popłynęła jej po twarzy. Resztę przełknęła, przekręciła się na bok i usnęła. Ja ją nakryłem śpiworem, aby córka nie zorientowała się, że jej matka sypia nago. Wyszedłem z namiotu. Byłem spocony. Musiałem się wykąpać i schłodzić. Wszedłem nagi do wody. Co za przyjemność. Wtedy nadeszła Gosia. Chyba wiedziała, ze pływam nago. Zobaczyłem w jej oczach przebłysk fascynacji, ale też wstydu. “Mogę z panem popływać?” zapytała zadziorczo. “Woda jest zimna” odparłem. “Nie szkodzi”. Zdjęła spodenki. Miała śliczne białe majteczki. “Przecież to nie są kąpielówki” zagadnąłem. “Nie” odparła zdejmując koszulkę i stanik. Moim oczom ukazały się małe jędrne piersi, o jakich marzyłem od zawsze. Moja żona zawsze nosiła co najmniej stanik “C” a ja chciałem czegoś mniejszego. Zaraz potem ta gówniara zdjęła majteczki i szybko wskoczyła do wody. Zdążyłem tylko zauważyć, że kształty miała w miarę kobiece a cipkę zarośniętą dość bujnym meszkiem. Pływała koło mnie podniecając mnie. Fiut mi znów stanął co sprawiło mi lekki ból. Kiedy płynęła żabką to ja próbowałem popłynąć za nią by zajrzeć jej miedzy nogi. Nagle usłyszałem krzyk. Na brzegu stała jej matka. “Gosia, natychmiast na brzeg”. Zrobiło się mi niesamowicie głupio. Na szczęście taka sytuacja nie sprzyja erekcji i mój kutas opadł. Kiedy wyszedłem usłyszałem jak kobiety się kłócą: “Nie jestem już dzieckiem, dawno skończyłam 15 lat, mogę robić ze swoim ciałem co chcę. Będę się opalać i kąpać nago” argumentowała młodsza. Wyszedłem, wziąłem swoje rzeczy i udałem się do swojego namiotu. Kilka godzin spędziłem łowiąc ryby. O pierwszej przyszła Marta i stwierdziła, że pozwoli opalać się małej nago i nawet w moim towarzystwie. “Lepiej niech grzeje cipę na plaży niż na dyskotece” oświadczyła z charakterystycznym dla niej cynizmem. Zawołała córkę. “Możesz sobie opalać całe ciało ale tylko w towarzystwie kogoś z dorosłych. Przynieś koc i krem do opalania.” Mała pobiegła z ochotą. “A ty się też z nami poopalasz?” spytała. “Cieszę się, że się dogadałyście. Z przyjemnością” odparłem. Gosia przyszła owinięta w ręcznik. Rozłożyła przyniesiony koc. Potem zdjęła z siebie ręcznik. Idealne ciało odziedziczyła chyba po swojej matce, która musiała być niezłą dupą jeszcze kilka lat wcześniej. Nawet teraz stanowiła smakowity kąsek dla mnie. Gosia położyła się na brzuchu. Potem rozebrała się jej matka i spojrzała wymownie na mnie. Zdjąłem spodenki i ułożyłem się na kocu. Położyłem się na boku, przodem do Marty. Jaj córka leżała dalej. “Gosiu posmaruj mi plecy, proszę” zwróciła się do córki. “A nie wolisz żeby zrobił to pan Arek?” spytała. Marta zawstydzona odwróciła głowę w stronę córki i skarciła ją złym spojrzeniem. Ta przystąpiła do dzieła. Kiedy to robiła mogłem bez skrępowania przyglądać się jej ciału. Była raczej kobieca jak na swój młody wiek. Jej piersi nie były jeszcze ukształtowane do końca ale podkreślały już jej kobiecość. Natomiast tyłeczek był przecudowny. Jeszcze nie duży a już kuszący. Kiedy smarowała swoją matkę kątem oka zerkała na mnie a raczej na to co miałem między nogami. Mój fiut zachowywał się poprawnie. Nie sterczał jak wtedy w wodzie ale nie był tez przerażająco mały. Ciekawe czy widziała już gołego faceta. Na 90% była dziewicą, ale z dzisiejszą młodzieżą nic nie wiadomo. Swoją drogą chciałbym to sprawdzić. Było mi miło i przyjemnie, że ta małolata tak się mi przygląda. Wieczór spędziliśmy w miasteczku. Byliśmy m.in. w aptece, gdzie Marta kupiła krem na komary, (które tak bardzo nie gryzły, a może to był tylko pretekst żeby wejść do apteki) i chyba coś jeszcze. Wróciliśmy późnym wieczorem i zaraz poszliśmy spać oczywiście w ich namiocie. Kiedy już lekko przysypiałem obudziło mnie coś dziwnego. Marta dobierała się do mojego penisa. Byłem bardzo zszokowany, ale nie dałem poznać, że nie śpię. Zsunęła moje bokserki, następnie wyjęła fiuta i zaczęła go mocno masować. Szybko stwardniał. W tym momencie odpakowała coś – to była prezerwatywa, którą nabyła dzisiaj w aptece. Nałożyła sprawnie na sterczącego kutasa. W tym momencie położyła się na plecach. Napluła sobie na rękę, którą potarła sobie cipkę. Przekręciła się tyłem do mnie, wypięła dupcię i zaczęła nadziewać się na mojego fiuta. Przestałem udawać, że śpię. Lekko się przestraszyła. Pomogłem jej nadziać się na moją kuśkę. Rękami chwyciłem za cycuszka i zacząłem go mocna ugniatać koncentrując się na sutku. Czułem już, że jej cipka wydziela własne soki. Zaczęło mnie to mocno podniecać. W tej chwili poczułem skurcze jej pochwy – chyba nie miała dawno chłopa, bo nie zdarzyło mi się jeszcze, aby partnerka miała orgazm po trzech minutach pieprzenia i to bez gry wstępnej. Oddałem się sytuacji i też sobie pozwoliłem na szybki orgazm. Leżeliśmy potem złączeni aż usnąłem z fiutem w jej szparce.

CDN

autor: emvu@op.pl
emvu(at)op.pl

Sep 16

Wakacje cz.1

Opublikowane przez: admin

W styczniu tego roku było zimno i nieprzyjemnie. Może dlatego zacząłem już wtedy planować mój letni urlop. W połowie maja byłem już przygotowany do wyprawy, ale miałem jeszcze przed sobą cały miesiąc nudnej pracy w biurze. W tym roku zaplanowałem urlop nietypowo: po pierwsze nie jak zwykle z żoną, tylko samemu. Po drugie nie w sierpniu, tylko w połowie czerwca. Po trzecie nie nad morze tylko nad jezioro na ryby. Nie byłem do tej pory wędkarzem.

wszem, chodziłem za młodu z kolegami na ryby, ale głównie w celach towarzyskich. Piliśmy wtedy piwo, rozmawialiśmy o dziewczynach, sporcie, samochodach. Od kiedy się ożeniłem marzyłem o spędzenie paru dni w samotności. Żona trochę protestowała, ale dało się jej przetłumaczyć. Koronnym argumentem było to, że spędzi ten czas ze swoją rodziną. Jak już wspomniałem, od połowy stycznia zacząłem kompletowanie sprzętu. Od kolegi kupiłem wędkę, dość dobrej klasy. Poczytałem trochę czasopism fachowych. Zdobyłem kartę wędkarską. Kupiłem namiot dwuosobowy. Z piwnicy wyciągnąłem mój plecak, jeszcze z czasów studenckich. Ostatniego dnia pracy, w piątek zakończyłem wszystkie swoje sprawy, tak, aby nikt nie dzwonił mi na komórkę w czasie urlopu.

Piątkową noc spędziłem dość intensywnie ze swoją żoną. Trochę przykro mi było ją opuszczać. Lubię się z nią kochać. Ma bardzo miłe ciało. Najpierw ja się wykąpałem i czekałem aż ona skończy brać prysznic. Trochę długo to trwało, ale jak weszła do pokoju byłem pełen zachwytu. Była w samej bieliźnie. Podeszła do komody i zaczęła czegoś tam szukać. Nachyliła się wypinając swoją pupcię w moją stronę. W jednej sekundzie chyba cała moja krew została przepompowana do mojego fiuta. Spojrzałem na niego a ten pęczniał w oczach. Wstałem podszedłem do niej z tyłu. Docisnąłem mojego penisa do jej pupci. Jedną ręką złapałem ją za cycuszka. Uwolniłem go ze stanika tak by mógł swobodnie zwisać. Palcem bawiłem się jej suteczkiem. Druga ręka powędrowała między jej nogi. Były ściśnięte. Powiedziała żebym zdjął jej majteczki. Przyklęknąłem tak, że miałem przed sobą jej dupcie. Powoli zacząłem jej ściągać majtki na dół. Prężyła się przy tym jak kotka w okresie godowym.

Podniosła jedną nóżkę i oparła na stojącym obok krześle. Przytuliłem się do jej. Wyciągnąłem język, który natychmiast powędrował do jej szparki. Miała bardzo świeży smak. Lizałem jej łechtaczkę. Ona siadła na łóżku i rozłożyła nogi. “Liż mnie mocno” rozkazała. Nigdy jej nie odmawiałem. Była już mokra, kiedy powiedziała “Teraz dawaj fiuta”. Wślizgnął się gładko. Zacząłem ją posuwać naprawdę mocno. Kochaliśmy się w różnych pozycjach przez około godzinę. Miała trzy razy orgazm, ja dwukrotnie. “Musi to nam wystarczyć na najbliższe trzy tygodnie”. W tym momencie zrobiło się trochę smutno – żal mi było zostawiać moją pipkę.

CDN

autor: emvu@op.pl
emvu(at)op.pl

Sep 16

Dziwka

Opublikowane przez: admin

Dowiedzialam sie, ze Michal nie przyjdzie, bylam zdruzgotana – moja cipka domagala sie olbrzyma . Wlaczylam komputer spojrzalam na zdjecie Michala…. ucinalo sie na wysokosci klatki piersiowej – zaczelam rozbiera c go wzrokiem i wyobrazac sobie dalsza czesc jego postaci. Robilam sie coraz bardziej wilgotna. Zamknelam oczy…

Znalazlam sie w barze pelnym ludzi , zauwazylam go przy barze – byl wsciekly bo mocno sie spoznilam. Podeszlam chcac go przeprosic. Nie zdazylam nic powiedziec gdy poczulam jego reke pod spodnica , chwycil mnie mo cno za krocze wciskajac palce w moja cipke. Przyciagnal mnie w ten sposob do siebie i powiedzial: “Wychodzimy”
Wyszlismy na zewnatrz i poszlismy w kierunku domu – nie odzywal sie nagle wciagnąl mnie w pobliska bramę, pociągnal mocno za ramiona tak, ze kleknelam. Rozpial rozporek i powiedzial: “Liz, tylko ladnie”, wzielam go do buzi, zacz elam wodzic po nim jezykiem, czulam jak pecznieje w moich ustach. Ssalam najlepiej jak potrafilam, wtem Michal pociągnal mnie mocno za wlosy: “Nie ssij, tylko liz !!!! Rob to starannie dziwko. “Zabralam sie jeszcze raz do dziela, przeciez to uwielbiam….lizalam tak namietnie jakbym nigdy w zyciu nie zaznala smaku jego penisa. Zrobil sie wielki nie miescil mi sie w ustach…a Michal chwycil mnie za glowe i zaczal wpychac go jak najglebiej. Bylam przerazona jego wielkoscia myslalam, ze zar az sie udusze…

Wtedy Michal poderwal mnie do gory i rozerwal mi bluzke… zaczal dotykac moich piersi. Masowal je bardzo mocno . Kazal mi wlozyc sobie reke pomiedzy nogi i masturbowac sie. Po kilku sekundach powiedzial “ter az zaznasz co to prawdziwa przyjemnosc”. Odwrocil mnie do tylu i oparl o sciane – kazal mi wypiac pupe . Zdarl ze mnie spodnice i zerwal majtki … wepchnal mi swojego olbrzymiego kutasa w cipke, ktora byla bardzo ciasna. Zaczelam jeczec z bolu, a o n zatkal mi usta i wpychal go coraz mocniej. Druga reka na zmiane draznil moja lechtaczke i bil po posladkach. Moje podniecenie roslo…. zaczelam blagac go aby robil to mocniej… prosilam ” Rznij mnie…mocno mocniej…mow, ze jestem Twoja dziwka. ..”. Bylam jak rozpalona kotka, zgodzilabym sie na wszystko co by chcial ze mna zrobic. Robil to coraz mocniej. I w jednym momencie ogarnela mnie rozkosz nie do opisania i on eksplodowal we mnie olbrzymim wytryskiem…Stalam tak na wpol przytomna i oszalala z rozkoszy, czulam jak jego sperma wycieka ze mnie i splywa po moich nogach. Nagle zauwazylam , ze on kleczy przede mna i rozciera mi ja po udach , spojrzal na mnie i powiedzial -”Teraz juz sie nie gniewam, ze sie spoznilas…… ale nastep nym razem wymysle cos jeszcze mniej przyzwoitego” .Ja zamiast czuc skruche czulam narastajace we mnie na powrot podniecenie.

Zadalam sobie pytanie w mysli: Co moze bardziej nieprzyzwoitego spotkac… odpowiedzialam “Jesli kara bedzie rownie szalona, spoznie sie na pewno!!!” Ocknelam sie, moja cipka byla teraz bardzo napecznial a – zadzwonilam do Michala , telefon byl wylaczony , przeciez zostawil mi na e-mailu wiadomosc, ze jest chory i nie przyjdzie – pewnie spi. Wykapalam sie i zadzwonilam po taksowke nie bylo przeciez pozno – dopiero dziewiata. Jego zaskoczenie bylo olbrzym ie gdy mnie zobaczyl w drzwiach, powiedzialam: “Zamawial pan wizyte w agencji. Mam na imie Asia i mam nadzieje, ze potrafie pana zadowolic”. Byl zly bo przeciez byl chory i nie czul sie najlepiej, ale podchwycil moja gre, odpowiedzial: “Al e bedzie musiala sie pani bardzo postarac i zrobic wszystko czego chce” .”Wszystko zalezy od ceny prosze pana”- odrzeklam , bylam przeciez tak podniecona ze faktycznie bylam w stanie zgodzic sie na wszystko. Zgodzil sie bez zastrzezen na m oja cene , zdjal ze mnie plaszcz i zauwazylam jak jego penis pecznieje, kiedy ujrzal, ze pod spodem mam tylko ponczochy, skape czerwone majteczki i staniczek. Posadzil mnie na lozku i stanal przede mna wkladajac mi go do ust. Zamknelam oczy i zaczelam li zac go tak jak zyczyl tego sobie w moim snie. Powiedzial “Jestes cudowna , kotku”, wzial do reki aparat i zaczal robic mi zdjecia ze swoim olbrzymim penisem w ustach.Odlozyl aparat i polozywszy sie na lozku kazal mi siebie dosiasc, mowiac ” ; ; ;A teraz pokaz mi jak potrafisz skakac po nim tyleczkiem ,dziwko”. Szybko zorientowal sie , ze jestem bardzo mocno podniecona, wtedy wzial wibrator i zaczal wkladac mi go do cipki…. kazal mi robic to samej. Michal chwycil swojego kutasa w dlon , r ozchylil mi mocno nogi aby moc podziwiac jak zadowalam sie przy uzyciu wibratora i sam bawil sie swoim cialem. Nie moglam zniesc juz tego i zaczelam blagac aby mnie zerznal “Tak, ale zrobie to tak jak ja sobie tego zycze”. Odwrocil mnie tylem d o siebie i kazal nie przestawac wpychac sobie wibratora w cipke zaczal wkladac mi palce w pupe . Bylam bliska orgazmu wiec zabral mi wibrator i skrepowal rece tak abym nie mogla draznic swojej lechtaczki. Chwy cil mocno w pasie tak abym nie mogla sie wyrwac i wepchnal mi penisa w pupe. Zaczelam glosno krzyczec z bolu odsunal sie wiec na chwile , siegnal po tubke masci erotycznej i wysmarowal mi nia dziurke , lizal przy tym lechtaczke tak bym zapomniala o bolu i na powrot oszalala z podniecenia .Ssal moja lechtaczke , a jego palce lagodnie wchodzily w moja pupe. Odwrocil lizac moich ud i posladkow , pozniej czulam jego jezyk na moim karku co juz wogole doprowadzilo mnie do szalu. Sama zaczelam blagac go aby ws zedl we mnie na powrot. W tym samym momencie poczulam przeszywajacy mnie na powrot bol, zaczelam krzyczec, chcialam sie wyrwac, ale Michal trzymal mnie mocno i dwoma szybkimi ruchami zaglebil sie w mojej pupie caly. Zaczal na powrot lizac moj kark i mocn o draznic lechtaczke, szeptajac mi do ucha , ze jestem jego dziwka i musialam sie na to zgodzic. Nie wiem co sie ze mna dzialo , nie wiem czy bol byl przyjemnoscia, czy przyjemnosc bolem. Czujac jak Michal coraz szybciej i coraz mocniej mnie penetruje , slyszac jego jeki stracilam poczucie rzeczywistosci. Rozkosz tej chwili byla tak wielka ze nie kontrolowalismy swych jekow i krzykow. Gdy poczulam jak sie we mnie spuszcza i ja przezylam orgazm w sposob w jaki nigdy tego nie zaznalam. Bylismy wykonczeni , zasnelam z jago penisem w pupie i z Michalem zamiast koldry.

Obudzilismy sie w super humorach, choc problemem bylo to ,ze przyszlam do niego naga i nie za bardzo moglam wyjsc zima na ulice w plaszczyku i ponczochach. Ubral mnie w swoje swetry – dwa bo w jednym bylo mi za zi mno , wygladalam jak w za duzej mini. Zadzwonilismy po taxowke i wrocilam do domu. Nie moglam ochlonac… usiadlam do komputera, aby napisac Michalowi jak sie czuje , a wspomnienie minionego wieczoru znow mnie podniecalo.

autor: No_name