Dec 31

Blondyneczka cz. 2

Opublikowane przez: admin

Od zajścia w jej domu minęło 6 dni… Nie wiedziała co o tym myśleć,
oczywiście nikomu o tym nie powiedziała. Na wspomnienie słów chłopaka,
że to jeszcze nie koniec, bała się, ale w głębi duszy kryła się
ciekawość i żądza nowych doznań.
Od 6 dni nie była dziewicą… Ciekawe co by na to powiedzieli jej rodzice?
Brr, nie chciała nawet o tym myśleć.
Lekcje już się skończyły, poszła więc do ubikacji by odświeżyć swoją
zmęczona twarz w wodzie.
Kiedy tylko weszła, drzwi się za nią zamknęły.
Stał tam on, brunet średniego wzrostu, starszy może o rok. Choć
poprzednio nie dał jej na siebie popatrzeć, wiedziała, że to on. Cofnęła
się kawałeczek.
Bez słowa podszedł do niej i złapał za ręce.
-Stęskniłem się… Gotowa na kolejne “realne” przeżycia? – zagaił.
-Ale… to szkoła – dukała – ktoś tu może wejść…
-Zamknąłem drzwi Aniu, nie przejmuj się.
Nie wiedziała skąd dowiedział się, gdzie się uczy.
Złapał ją za włosy i dość stanowczo pociągnął w dół, tak że musiała
upaść na kolana.
-Mam coś dla ciebie… – bezradna patrzyła jak chłopak rozluźnia pasek,
zsuwa spodnie, zdejmuje majtki i wystawia tuż przed jej buzią solidnego,
grubego kutasa. – A teraz powiedz: Aaaa!
-Nie! W życiu!
-Ależ Aniu, proszę cię!
-Nie, niee… – nie dokończyła gdyż chłopak bezpardonowo wsunął jej
chuja pomiędzy usta. Złapał obiema rękami za jej blond włosy i zaczął
regulować prędkość obciągania.
Zaczynał szybciej oddychać, gdy sterując głową blondyny zaspokajał swoje
dzikie potrzeby, czuł jak jego penis wchodzi całą długością, do samego
gardła, dławiąc blondynusię. Sprawiało mu to niezwykłą przyjemność…
Brutalniej złapał ją za włosy, pociągał i dopomagał swoimi udami.
Dziewczyna coś krzyczała, ale i tak nie dało się tego zrozumieć…
Zbliżała się erekcja, wsunął na całą głębokość i eksplodował, zalewając
jej gardło i podniebienie białym nasieniem. Puścił ją a ona upadła na
podłogę. Z kącika ust wypływała jej sperma.
-To jeszcze nie koniec, Aniu.
Blondyna miała miniówkę, nie długo więc trwało jak pod wpływem jej
seksownych ud, chuj chłopaka znowu stanął na gotowości.
Położył się na niej, podciągnął jej miniówkę, przesunął paseczek string
i sprawnie wsunął penisa do ogolonej cipeczki.
Dziewczyna jeszcze tylko przez chwilę próbowała się opierać, chłopak
przycisnął jej ręce do podłogi. Po za tym, czuła niesamowitą rozkosz w
kroczu…
Brunet zaczął przyspieszać, wznosząc się i opadając na jej podbrzusze.
Kutas pracował miarowo, rozpychając wnętrze ciasnej cipeczki dziewczyny.
Wprost mdlała z rozkoszy i bólu który rozsadzał jej wnętrze. Mimo
wszystko, podniosła wyżej uda, by mieć wygodnie. Chłopak śmiał się w
duchu.
-”Podniosła uda, żeby głębiej wchodził” – i przyspieszył swe ruchy.
Kozaki, jakie miała na sobie, wykonywały niezwykłe ewolucje w powietrzu,
przy akompaniamencie jej wrzasków.
W końcu wszedł najgłębiej (oczy dziewczynie wyszły z orbit) i
eksplodował napełniając ją spermą. Było jej tak dużo, że gdy jeszcze
wyjmował, jego interes nie przestawał strzelać i zachlapał całe
majteczki i krocze blondynusi.
Rozgorączkowana i naprawdę zmęczona patrzyła z podłogi jak jej oprawca
ubiera się i wychodzi, rzucając na pożegnanie:
-To jeszcze nie koniec, Aniu.

autor: .Hardcore.Hentai.
wampirzyca.69(at)wp.pl

Nie ma podobnych opowiadań

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.