Dec 31

Blondyneczka cz. 1

Opublikowane przez: admin

Zmęczona przyszła do domu wcześnie, opuszczając kilka lekcji. Trochę się
zdziwiła, bo nie było nikogo w domu, była sama. A przynajmniej tak jej
się wydawało.
Usiadła na krześle opierając się z znudzeniem o stół.
Nie usłyszała jak podszedł do niej od tyłu. Kiedy poczuła, że ktoś
kładzie ręce na jej szyi chciała krzyknąć, ale on był szybszy.
Przysłonił jej usta ręką. Szybkim ruchem w górę postawił ją z krzesła.
-Witaj. – powiedział męski baryton. – Mówiłem, że kiedyś przyjdę…
Wiedziała, że to on. Opuścił rękę z jej buzi. Chciała się odwrócić, ale
przytrzymał ją żelaznym uchwytem. Zbliżył się swoim kroczem do pupy
Blondynki. Zaczął ją delikatnie masować podbrzuszem.
-Mówiłem, że to zrobię…
Blondyna głośniej odetchnęła. Tymczasem on poluźnił chwyt swoich dłoni i
skierował je w dół, łapiąc jej bluzkę od dołu. Oparła się o stół.
-A…ale – dziewczyna chciała coś powiedzieć, jednak chłopak naparł na
nią mocniej i zaprzestała protestować.
Powoli podnosił jej bluzkę, ukazując jej nagie brzucho. Nie zdjął jej
całkiem. Zawiesił tuż nad piersiami. Stanik tam będący, gwałtownie zerwał.
Na świat wyleciały dwa piękne okazy dziewczęcych atutów.
Choć nie protestowała, dygotała na całym ciele. Strach powoli ustępował
miejsce podnieceniu.
Nie zrobiła nic, gdy poczuła na swoim kroczu cudze ręce powoli
odpinające guziki spodni. Nie zrobiła nic gdy czuła jak jej spodnie
zjeżdżają na dół. W końcu nie zrobiła nic, gdy ręce tego kogoś wsunęły
się za jej majtki i drażniły jej cipkę.
Chłopak sunął w końcu jej majtki. W mieszance podniecenia i strachu
czekała na nieuniknione.
Tak jak w internacie, złapał ją za blond włosy. I powoli ale stanowczo
położył jej tyłów na stole.
-N…nie tak – udało się jej wykrztusić.
-Spokojnie – zapewnił ją ten sam głos – dzięki temu penetracja będzie
głębsza.
Przyciśnięta do stołu czekała.
Chłopak złapał ją za tyłek i mocniej pociągnął za włosy. Następnie
sprawnie wsunął jej penisa do waginy.
Myślała, że eksploduje, gdy ogromny (tak jej się zdawało) kutas
rozsadził jej wnętrze.
Nim zdążyła jednak krzyknąć, chuj cofną się i znowu przystąpił do ataku.
Zaczął pracować w niej jak tłok.
Krzyczała. Boże, jak ona krzyczała. Z rozkoszą i bólem w głosie.
Chłopak, potężnie podniecony, mocniej ściskał ją za włosy,
przyspieszając swoją pracę. Dyszał i radośnie jęczał. Ciasne wnętrze
doprowadzało go do szaleństwa.
Ona chciała coś zrobić, ale podniecenie nie dało jej nawet dobrze
oddychać. Każdy haust powietrza mieszał się z jękiem i wrzaskiem.
Stół skrzypiał jak opętany.
Wszedł w nią najmocniej jak umiał. Wyprężyła się, zaniemówiła z wrażenia.
Wyjął go.
-To nie koniec, Aniu. – Do dziewczyny docierało to jak przez mgłę.
Obiema rękoma mocno chwycił ją za pośladki. Sprężył się i skierował
penis na jej anal. Szarpnęła się gdy ledwo wstawił tam orzech. Mocniej
ją przytrzymał. Po kilku chwilach, okupionych niewyobrażalnymi krzykami
blondynki, wstawił całego penisa. Zatrzymał się na chwilę. Znowu złapał
ją za włosy. Ledwo wytrzymywała, gdy penis tak drwił w jej odbycie. Nie
wyobrażacie sobie, co było gdy penis zaczął się poruszać do przodu i do
tyłu.
Krzyczała, jęczała a chłopak nie przestawał. Teraz trzymał ją za włosy
już obiema rękami. Stół ledwo się trzymał.
Nie wytrzymała, orgazm implodował w niej nieoczekiwanie i ogromnie.
Zalewając ją rozkoszą nieporównywalną z niczym innym.
Chłopak zrobił to tuż za nią. Wszedł w nią najmocniej jak umiał. mocniej
złapał za włosy.
Poczuła, jak coś zalewa jej cipkę. Nasienie wylało się i rozlało wolno
po jej udach.
Zmęczona, nie podniosła się. Słyszała jak chłopak zapina rozporek.
-To nie koniec, Aniu. – powiedział i wyszedł.

autor: .Hardcore.Hentai.
wampirzyca.69(at)wp.pl

Nie ma podobnych opowiadań

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.