Dec 31

Fantasy…

Opublikowane przez: admin

Cień już się wydłużał. Ostatnie promienie słonca łapały jeszcze powietrze. Posępne drzewa rzucały cienie na polane obrośniętą kwieciem. Ewa siedziała na ziemi, wdychając cudowną woń fiołków roztaczających swój zapach wszędzie dookoła. Powoli świetliki, jak łzy aniołów wypływały na swą nocną żegluge po nieboskłonie nocy…
Dziewczyna westchnęła. Jedna samotna łza potoczyła się po jej policzku. Gonitwa myśli powoli się uspokajała. Samotne rozcięcie na dolnej wardze, boleśnie przypominało wczorajszy dzień. “Ach, gdyby tak zapomnieć!” – pomyślała, a z owych myśli wyrwał ją szelest. Podniosła głowe wstrząsając i tak beżładnie rozrzucone włosy. Nie zobaczyła nic. Spojrzała na ziemie wypatrując odpowiedzi, gdy na swej twarzy poczuła muśnięcie czyichś ust. Zamknęła oczy. To było jak sen. Serce w piersi załomotało. Poczuła pocałunki na swych ustach, najpierw nieśmiałe i delikatne, jakby pytały. Ona drżała. Czyjaś dłoń objęła jej twarz. Odwzajemniła pierwszy w swym życiu pocałunek. Otworzyła oczy, ale nie zobaczyła nikogo. Ale poczuła ręke gładzącą jej szyje. Schodziła coraz niżej. Na wpół przymknęła powieki, ciche westchnienie wydobyło się z ust. Niesamowity dotyk dotarł do piersi, chciała się cofnąc, ale czuła że ktoś mocno trzyma ją. Poddała się temu uczuciu. Na niebie zajaśniały pierwsze gwiazdy…
Leżała na ziemi, czując na sobie dotyk, taki którego nigdy nie zaznała, taki, o którym marzyła, pełen miłości i pasji… Wiatr szeptał do ucha czułe słowa, trawa wydawała się bardziej miękka. Leżała tak, a niewidzialna postać, pod zwiewną bluzką odnalazła nagą, nieosłoniętą pierś… Druga ręka powędrowała do spodni, rozpinając guzik, i zsuwając je delikatnie. Wszystko miało inny zapach…
Poczuła, że istota zdejmuje bluzke z jej ciała. Poddała się miarowemu oddechowi; gwiazdy tańczyły nad nimi…
Naga leżała na ciepłej trawie, ręka nieznajomego odnalazła wewnętrzną strone uda, druga delikatnie i z czcią pieściła piersi. Zadrżała gdy odnalazł jej czułe miejsce. Pocierał miarowo, a ona wirowała. Delikatnie wszedł w nią, była wilgotna i gotowa. Napór na piersi zelżał. Istota rozchyliła jej nogi, przez chwile poczuła jego wahanie, ale tylko przez chwile. Wiedziała, że tego chce, on też to czuł… Wszedł w nią pewnie i czule, a ona krzyknęła z bólu i rozkoszy. Ciepła krew popłynęła. Miarowy ruch w niej narastał. Z każdym uderzeniem serca wzrastała w niej radość. Każdym jękiem, mówiła jak bardzo jest wdzięczna. Poczuła, że zbliża się ta chwila. Przyśpieszył rytm ruchów, a ona z każdym pchnięciem eksplodowała nową falą rozkoszy. Zatrzymał się, i wiedziała że zadrżał. Bez słowa przytuleni do sibie, dziękowali za tę noc…

autor: Samael
zaneta1612(at)op.pl

Dec 31

Agnieszka z fotka.pl

Opublikowane przez: admin

Fotka Pe-eL. chyba kazdy zna ten portal :) ))
otóż jest to swoisty harem dla mas w dzisiejszych czasach.. śliczne malolatki juz od 14 roku życia.. nieco dojrzalsze 18-19.. oraz te starsze ok. 30tki.. (jak to zwykłem mówić.. IM JAGODA STARSZA.. TYM SLODSZY SOK ;) ..brunetki, blondynki, rude.. – z dlugimi i krotkimi wlosami.. wysokie i niskie.. szczuple i te ciut lepiej zbudowane.. hojnie i dość skromnie obdarzone przez naturę.. – a więc pełen wachlarz.. Jak kolory tęczy.. łączy je jedno.. LANS.. dodają coraz to bardziej kuszące zdjęcia.. wypinają swoje slodkie tyleczki (lwom na pożarcie ;) ) tworzą kolejne pozy.. prezentują swe piersi bardziej obnażone niż ‘tydzien temu’.. Niektóre z nich mają ochotę na przygodę.. i to chciałbym opisać w paru krótkich słowach..

..
CZYTAJ OD DOŁU DO GÓRY – tak działa fotka ;) NAZWY LOGINÓW, MIASTA oraz MAILA CELOWO ZOSTALY ZMIENIONE – nie muszę mówić iż jest to fakt – NIE FIKCJA
..

ONA – 17 lat, 165 cm, szczupła, szatynka, średnia długość włosów, oczy zielone, nie przepada za papierosami, alkohol lubi, wykształcenie średnie w trakcie, dzieci mieć nie chce (ode mnie – usta Angeliny Jolie, lekko skośne oczka, włoski lekko falowane, ladniutka dziewczęca buźka.. miseczka C ;) dla zainteresowanych mam zdjęcia) … Agnieszka

JA – 22 lata, 185, dobrze zbudowany, szatyn, krótkie włosy, oczy szare, nie pali, pije, wyksztalcenie wyższe w trakcie ;)

..
on
6 dni temu o 16:30
ladniutka jestes :) )

ona
6 dni temu o 17:45
wiem, dzięki :P

on
6 dni temu o 17:55
a moze bysmy sie poznali ? :) )

ona
6 dni temu o 20:54
dziękuję, mam chłopaka, jeżeli o to chodzi xD

on
6 dni temu o 22:38
nie przeszkadza mi to.. proponuję tylko kawkę ;)

ona
5 dni temu o 08:13
ale nawet nie wiem jak wyglądasz ;p

on
5 dni temu o 09:37
daj gg albo maila to Ci wysle.. sama ocenisz czy warto sie spotkac czy nie

ona
5 dni temu o 15:55
haha luz, *****@buziaczek.pl

on
5 dni temu o 17:08
wyslane

ona
5 dni temu o 17:44
no nie wygląda mi to na 22 lat, (nazwa miasta) ;p ale fajne fotky ;p

on
5 dni temu o 18:17
przeważnie dają mi 25-6 .. i co.. przekonalem Cie do siebie?

ona
5 dni temu o 21:11
haha no też bym tyle dała ;)
nie wiem czy mój chłopak byłby zadowolony xD

on
4 dni temu o 09:42
przeciez nie musi o tym wiedziec :) )) kawka to nic zlego złotko :) )

ona
4 dni temu o 14:30
ale ja Mu mówię o wszystkim, sreberko ;)

on
4 dni temu o 15:16
no to decyzja juz nalezy do Ciebie

ona
4 dni temu o 15:44
musisz mnie jakoś konkretnie przekonać xD

on
4 dni temu o 16:23
konkretnie przekonac? konkretnie to mozemy sie poznac kotku.. tyle moge Ci powiedziec.. a chwalic sie nie bede

ona
2 dni temu o 16:47
no ale gdzie i kiedy niby? :P

Co było dalej? …Dalej.. pozostaje wam tylko smaczek nieświadomości ;)

Ciąg dalszy? Może nastąpi :) )

autor: MikeDaddy
mikedaddy(at)tlen.pl

Dec 31

Żądza

Opublikowane przez: admin

Krzyk rozpoczoł to wszystko i miał zakończyć. Dziki, nieskrępowany, wydobywający się z pierwotnego instynktu. Wtedy kiedy bestia drzemiąca w każdym człowieku, zaczyna się budzić do grzesznego życia. Pierwszy krzyk to krzyk głodu o wiele głębszego niż ten który odczuwa się na codzień. Taki który sprawia, że instynkty wyją, że ciało płonie i nie ma sposobu aby je ugasić, oprucz tego jednego który jest kwintesencją ludzkości. Nie można spać, myśleć racjonalnie, żyć. Jest tylko pragnienie, żądza trawiąca ciało i dusze, damagająca natychmistowego zaspokojenie.
To nie było przywitanie, nie było tam „cześć”, „jak się masz”, „jak dobrze Cię widzieć”. Nie było słów, był tylko dotyk. Gdy się tylko ujrzeli ich ciała doskoczyły do siebie i połączyły w żelaznym uścisku. Czuli że gdyby natychmiast tego nie zrobili spłoneliby w pożądaniu.
To spotkanie było jak dwie szarżujące armie które gdy się w końcu spotkają robią wszystko by pokonać przeciwnika, atakują, wymierzają uderzenia, starają się zadawać ból przeciwnikowi. Oni wymieniali pocałunki, namiętne, lubierzne takie które dają przyjemność. Ich dłonie penetrowały każdy zakątek partnera, chcąc go mieć całego. Nie było żadnych zakazanych miejsc, granicą była tylko wyobraźnia. On już nie mógł wytrzymać, przycisnął ją swoim muskularnym ciałem do ściany i podniósł w chwili ekstazy. Całował jej jędrne piersi przez gładki materiał koszulki. Czuł że nie ma stanika a jej brodawki domagają się pieszczot. Ona odpływała w przypływach namiętności. Pozwalała by robił narazie co chce, mając w zanadrzu swoje własne plany. Przywarła jego głowę do swojej klatki i błagała boginię miłości aby nie przestawał. Czuła jego ręce na swoich pośladkach które ugniatały je twardo.
W rogu przy ścianie, na której wisiał plakat Michała Wiśniewskiego z przekreśloną na czerwono głową i napisem u spodu: „Poszukiwany bardziej martwy niż żywy”, stało łóżko. Łóżko które wiele już widziało, wiele wytrzymało, jego żelazne poręcze zaczynały już blaknąć a wszystkie sprężyny dawały o sobie znać przy najlrzejszym dotknięciu. Tej nocy miało skrywać kolejną tajemnice.
Spadła na nie a ono dało znać o tym najbliższym sąsiadom. On padł na nie niczym dziki zwierz i przygwoździł do poduszki mocnym pocałunkiem. Trwali w tej rozkoszy kilka chwil po czym nagle odepchneła go aż usiadł na niej oklapem, jednym mocnym ruchem rozerwała jego koszulę a guziki rozprysły sie po każdym zakamarku pokoju. Jej oczom ukazał się jego umięśniony tors, oblany strumieniami potu, jaśniejący w blasku księżyca. Jej ciało domagało się więcej, dużo więcej. W tej jednej sekundzie utkneli, patrząc sobie w oczy, w przebłysku nadnaturalnego zrozumienia. Widziała żądze w jego wzroku. Już dłużej nie mogła czekać, złapała za koszule i przywarła do siebie. Tarzali się w bezpruderyjnym uniesieniu, nawzajem zdejmując z siebie skrawki ubrania, by być coraz bliżej tej wymarzonej chwili. Kiedy zostali juz tylko w bieliźnie, On wpijał się w jej szyję, liżąc i ssajać każdy jej zakamarek. Jej skóra doprowadzała go do szału, była tak miękka i pachnąca że pragnął wylizać każdą jej część. Ona mruczała jak niegrzeczna kotka dopraszając się o dalsze pieszczoty. Zaczoł schodzić niżej aż dotarł do wzgórz niezdobytych i postanowił że postawi na nich flagę. Całował je dookoła i lizał zbliżając się do szczytów. Na całym ciele miałą gęsią skórkę a On pieścił dłońmi te nierówności. Brodawki już były naprężone i domagały się swojego. Na początku delikatnie muskał je ustami i językiem, kolejna chwila przyniosła coś nowego i podczas gdy jego dłoń smyrała jej podbrzusze, zęby przygryzały słodkie wypustki. Druga dłoń miziała nietkniętą pierś, nie pozwalając jej być zapomianą. Kiedy tak ssał jej skarby ona była pogrążona w więzieniu przyjemności lecz jeszcze nie gotowy by się z niego wydostać.
Czuł że reszta ciała czeka na swoją kolej a najbardziej to magiczne miejsce u zwęrzenia nóg. Wiedział że jest już gotowe bo podczas tej rozkosznej rundy odwiedzał je i powracał z gorącymi sokami które Ona spijała z jego dłoni. Usadowił się wygodnie między jej nogami i powoli równocześnie patrzać jej w oczy, ściągał śnieżnobiałe majteczki. Jego oczom ukazał się cudowny rózowiutki widok muszelki, która w swoim wnętrzy kryła coś o wiele cenniejszego niż jakąś perłe. Całował delikatnie jej uda, potem samą jaskińkę. Powolutku lizał jej różówiutką skórkę. Spływały po niej soki a on łapczywie je zlizywał, wchodząc coraz głębiej i szybciej.
Ona drżała , było jej tak dobrze, nie mogła spokojnie leżeć, rzucałą się a jej ciało wyginało się w łuk.
On nie przestawał, pieścił jej łechtaczkę, był nienasycony, momentalnie w ramieniu poczuł ból, ból który świadczyło dobrym zadaniu, jej paznokcie wbiły się aż do krwi. Ciężkie powietrze w pokoju rozdarł krzyk który kończył jedno a zaczynał nowe doznania…

autor: big_dreams@o2.pl
big_dreams(at)o2.pl